Nigdy się nie spodziewałam, że będę pisać jakąś historię o Sailor Moon, mimo że miałam już kilka pomysłów. Jednak tym razem postanowiłam się z Wami nią podzielić. Ta historia o losach Serenity i Endymiona będzię trochę nietypowa, gdyż postanowiłam połączyć ich świat ze światem Turcji Osmańskiej. Być może taki pomysł nigdy by nie powstał w mojej głowie, gdyby nie moje zamiłowanie do historii, a zwłaszcza Turcji i Sułtanatu. Można powiedzieć, że trochę miał na to wpływ serial "Wspaniałe Stulecie", bo zdażyło mi się obejrzeć parę odcinków i postanowiłam bardziej zapoznać się z tematem Imperium Osmańskiego. Tak o to narodził się pomysł, aby połączyć te dwa światy w jeden. Co z tego wyjdzie? Nie mam bladego pojęcia, ale zawsze warto spróbować, a może jednak okaże się strzałem w dziesiątkę. W moim opowiadaniu dziewczyny żyją na Ziemii, w Królestwie Srebnego Milenium, a Endymion jest synem Sułatna. Niestety na potrzeby opowiadania musiałam zmienić mu imię na tureckie. Oczywiście imię idealnie odzwierciedla naszego Księcia. ;)
Nie przedłużając zapraszam Was na moją jakże dziwną i całkiem odmienną niż wszytkie inne opowieść o Sailor Moon.
______________________________________________________
-Mamo! Jak długo miałaś zamiar to przede mną ukrywać? - Spytała oburzona blonydnka, wchodząc z hukiem do sali, tym samym przerywając jakieś ważne zebranie.
Selene spojrzała na zgromadzonych i poposiła ich o przeniesienia obrad na inny termin. Ludzie zaczęli wstawać z krzeseł ustwaionych dookła długiego machoniowego stołu i jakby ciekawi dalszego rozwoju spraw pomiędzy królową, a księżniczką Srebnego Milenium, ruszyli trochę za bardzo powolnym krokiem w stronę drzwi.
-Kiedy chciałaś mi o tym powiedzieć, mamo?
-Serenity, co to za zachowanie? Czy takie zachowanie przystoi infantce? Co sobie teraz ludzie pomyślą? Przerwałaś bardzo ważne spotkanie, wiesz o tym? - Królowa zasypywała swoją 15-letnią córkę pytaniami, ale w końcu miała racje. Nie powinna była przeszkadzać, przecież wiedziała bardzo dobrze, że Królestwo przygotowuje się do wojny.
-Mamo proszę Cię nie zmieniaj tematu. Kiedy chciałaś mi o tym powiedzieć, mamo? - Dziewczyna powtórzyła pytanie, które zadała chwilę temu, jednak tym razem oczekując na nie odpowiedzi.
-Kochanie, nie wiem o czym mówisz. - Odpowiedziała spokojnie białowłosa kobieta, chociaż w duchu wiedziała, że dłużej nie będzie w stanie ukrywać tej tajemnicy przed pierworodną.
-Oh! Naprawdę? Mamo nie rób ze mnie idiotki! I tak już o wszystkim wiem, Venus mi powiedziała.
To było prawdą jej przyjaciółka wygadała długo skrywany sekret Selene, ale skąd mogła wiedzieć, że Królowa nie powiedziała jeszcze swojej jedynej córce, o tym co miało nastąpić już za kilka dni. Nie wiedziała, że Królowa będzie czekać do ostatniej chwili, ale prawda była taka, że Władczyni Srebnego Milenium bała się powiedzieć o tym Serenity.
-Córeczko - zaczęła kobieta nazwana imieniem Księżycowej Bogini, spusczając wzrok w dół - Bałam się Twojej reakcji, chciałam poczekać na odpowiedni moment.
-Czyli w dzień mojego wyjazdu? Mamo takie rzeczy trzeba mówić szybciej. Teraz mam mało czasu na spakowanie się. - Infantka uśmiechnęła się do swojej mamy.
-Nie jesteś na mnie zła? - Spytała zdziwiona Selene, czyżby jej córka dojżała na tyle, że przyjeła tą wiadomość, aż tak dobrze.
-Byłam trochę na początku, że mi jeszcze nie powiedziałaś, ale ostatecznie się cieszę. W końcu pozwoliłaś mi zwiedzić trochę świata. - Serenity rozmarzyła się, wreszcie będzie mogła wyrwać się z tego pałacu, nie żeby go nie lubiła, ale chciała zobaczyć co kryje się za nim, chciała poznać kulturę innych państw.
-Moja droga córeczko, nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że tak dobrze przyjełaś wiadomość o swoich zaręczynach. - Odrzekła z ulgą Selene.
-A ja cieszę się, że pozwoliłaś mi się w końcu wyrwać z... - księżniczka na chwilę zamilkła, jakby dopiero teraz dotarł sens słów wypowiedziancyh przez jej rodzicielkę - Moment, chwila, co? Jakie zaręczyny? Mamo o czym Ty mówisz?
-Wyjeżdżasz za kilka dni do Impe-
-Imperium Osmańskiego, tak to wiem - Przerwała jej Serenity.
-Jedziesz tam, by poznać swojego narzeczonego. Najstarzego syna Sułtana Makina* i Sułtanki Aygül**, Księcia Asima*** Mamnuna**** z Dynastii Osmanów.
Na te słowa dziewczynie zrobiło się słabo i aż musiała oprzeć się o ścianę. Wciąż w jej głowie echem odbijały się pojedyncze wyrazy. Infantce zajeło trochę czasu zanim znowu była wstanie coś powiedzieć.
-Mamusiu - zaczeła spokojnie blondynka, mając cichą nadzieje, że uda jej się przekonać mamę do anulowania zaręczyn - Rozmawiałyśmy już kiedyś o tym i przyznałaś mi wtedy rację. Obiecałaś mi, że sama będę mogła wybrać męża i, że będę mogła wyjść za mąż z miłości, pamiętasz?
-Pamiętam słońce, pamiętam, ale musisz zrozumieć jesteś już dość duża i nadeszła pora byś została żoną i matką. Ja w Twoim spodziewałam się już dziecka. Poza tym mamy z Imperium Osmańskim wspólnego wroga i musimy połączyć siły. Podpisaliśmy już pakt pokojowy. Córeczko wiesz, że Cię kocham, ale nie zmienię decyzji. Proszę zrób to dla kraju... i dla mnie - Selene widząc łzy w oczach córki, mocno ją przytuliła. Wiedziała, że w końcu zrozumie dlaczego to robi.
-Kocham Cię mamo i dobrze zrobię to, ale wiedz, że już nigdy nie będę szczęśliwa. Mam nadzieje, że Cię to satysfakcjonuje.
Serenity ukłoniła się matce i wyszła z sali, z gracją. Królowa próbowała zatrzymać córkę, ale bezskutecznie.
Infantka weszła do swojego pokoju i zaniosła się głośnym płaczem. Nie tak miało wyglądać jej życie, zawsze mówiła sobie, że zakocha się bezpamięci w uroczym blondynie z zielonymi oczmi, urodzi gromadkę dzieci i będzie żyć szczęsliwie zwiedzając wszystkie zakamarki świata. Naprawdę nie tak sobie to wyobrażała. Przecież ona nawet nie zna tego całego Księcia i miała wrażenie, że się nie polubią. Ale co mogła poradzić, jest księżniczką taki los był jej pisany, jak tylko przyszła na świat. Wiedziała o tym, niestety tak na prawdę dopiero teraz zaczęło to do niej naprawdę dochodzić.
Zmęczona płaczem dziewczyna zasnęła, w tym czasie Królową Selene dręczyły straszne wyrzuty sumienia i nie mogła skupić się na planach odnośnie wojny. Wiedziała, że dziś już nic nie uda jej się zrobić, zrezygnowana odłożyła papiery i poszła w kierunku swojej komnaty.
Następnego dnia Księżniczkę odwiedziły jej dwórki, które były również jej przyjaciółkami.
-Serenity! - Z uśmiechem wykrzyczały wchodząc do pokoju infantki, uprzednio oddajać jej należyty pokłon.
-Dziewczyny! - Niebieskooka odpowiedziała z mniejszym entuzjazmem, siląc się na uśmiech. Cieszyła się z ich przyjścia, ale coraz bardziej trafiał do niej fakt, że już niedługo będzię musiała się z nimi pożegnać.
-Czyli wszytsko już wiesz. - Jupiter raczej stwierdziła, niż spytała
-Ja głupia naprawdę wierzyłam, że się zakocham i wyjdę za mąż z miłości. Moja własna matka mnie okłamała. - Po bladym licu Serenity spłynęła samotna łza. - I w dodatku będę musiała się z Wami rozstać.
-Co Ty mówisz, jedziemy z Tobą! - Szybko zaprotestowała niebieskowłosa.
-Nie pozwolę Wam! Nie chcę byście mieszkali, ze mną w tym piekle, byście cierpiały razem ze mną. Nie słyszałyście co mówi się o Sułtańskich Pałacach?
-Nie zostawimy Cię Księżniczko, zawsze będziemy z Tobą. Jako małe dziewczynki złożyłyśmy sobie przysięgę, że nigdy Cię nie opuścimy i nie złamiemy jej. Jesteś częścią Nas, a My jesteśmy częścią Ciebie. Nie możena Nas rozdzilić. Jesteśmy siostrami, nie pamiętasz? - Mars posłała blondyce, która miała łzy w oczach, szeroki uśmiech. Wszystkie dziewczyny rzuciły się na Serenity zamykając ją w szczelnym uścisku ich ramion. Piętnastolatka pomyślała wtedy, że może jej życie jakoś się ułoży i nie będzie wcale, aż tak źle jak myślała. Przecież w końcu będą z nią jej najbliższe przyjaciółki, nie będzie sama. Będzie dobrze.
____________________________________________________________________
Makin* - Silny/Solidny
Aygül** - Róża Księżycowa
Asim*** - Obrońca
Mamnun**** - Godny Zaufania
Zastanawiam mnie to, czy udało Wam się przebrnąć przez ten prolog. Tak sczerze chyba nie jestem zadowolona z tego prologu, mogło to wyjść trochę lepiej. Mam wrażnie, że jest niepoprawny gramatycznie i sumie nic ciekawego narazie się nie dzieje. Przy pierwszym rozdziale postaram się już bardziej, obiecuje : )
Oczywiście Książe Asim Mamnun to Nasz Endymion ♥ Zapraszam też do zakładki "Bohaterowie"